
Zachowanie polskich akcji powinno w najbliższym czasie zależeć od dwóch przeciwstawnych czynników – wyników giełd amerykańskich oraz siły złotówki względem dolara. W pierwszej połowie sierpnia czynnikiem dominującym wydawał się umacniający się dolar.
Większość surowców uległa w ciągu ostatniego miesiąca bardzo mocnym przecenom. Wiele z nich znajduje się na mocnych technicznych poziomach wyprzedania.
Wśród surwców, które warto obserwować, gdyż mogą one w najbliższym czasie odreagowywać znajdują się:
- srebro – aktualnie $12,76 (bardzo gwałtowne spadki w ciągu ostatnich paru dni)
- złoto – aktualnie $787,05
- miedź – aktualnie $7540
Trudno powiedzieć co stanie się z cenami ropy. Zaczynają się pojawiać ekstremalne poglądy, że ropa spadnie do $30-$60. Pewnie w dłuższym okresie (5-10 lat) – może się tak stać, ale na razie tego rodzaju informacje uznałbym za przesadne, co sugerowałoby odwrotną reakcję rynku, czyli stabilizację lub wręcz umiarkowany wzrost cen ropy. Tym bardziej, że zbliża się posiedzenie OPEC i możliwe jest ograniczenie produkcji. Także tegotygodniowy raport EIA nt. zapasów najprawdopodobniej wykaże kolejny spadek zapasów benzyny.
Coraz więcej pojawia się sygnałów sugerujących, że po Olimpiadzie (która kończy się 24-08), Chińczycy mogą zacząć kupować surowce przemysłowe (takie jak miedź) i energetyczne (takie jak ropa).
W przypadku złota przywoływani są Hindusi, którzy podobno kupują jak szaleni (choć równocześnie są informacje, że popyt YTY spadł…), bo jest tanio (w każdym razie w stosunku do cen z ostatniego roku, tyle samo ile kosztowało złoto pod koniec 2007 r. i wciąż znacznie drożej niż to miało miejsce w poprzednich… 30 latach). Ceny złota mogą teoretycznie dodatkowo krótkoterminowo napędzać złe wiadomości nt. inflacji. Mierniki inflacji powinny jednak zacząć poprawiać się już we wrześniu (dane za sierpień), co doda dodatkowy czynnik do dalszych spadków złota i innych metali szlachetnych.
W sumie to nieważne jak to z Chińczykami i Hindusami będzie, ważne że traderzy mogą kupować, przewidując potencjalne nadchodzące zakupy tychże nacji, co przynajmniej krótkookresowo przeniosłoby się na wyższe ceny.
Trzeba zatem wypatrywać krótkoterminowych sygnałów wzrostów na surowcach i gdyby takie się pojawiły – zastanowić się nad zajmowaniem taktycznych długich pozycje.
Istotna uwaga: surowce jak dotychczas raczej nie odbijały się w modelu V lub U. Zwykle po ostrych spadach wchodziły w dłuższą konsolidację, lub najpierw długo ale wolniej spadały, a dopiero potem się konsolidowały. Obecna sytuacja może teoretycznie być wyjątkowa (choć to stosunkowo mało prawdopodobne).
Z drugiej strony, nie ma tak naprawdę istotnych czynników fundamentalnych, które by wskazywały na nowy silny wzrost surowców. Bąbel spekulacyjnych na praktycznie wszystkich klasach surowców pękł. Ceny mogą jeszcze spadać długo choć prawdopodobnie wolniej i z korektami wzrostowymi. Światowa gospodarka generalnie zwalnia i pozostanie w takim stanie przez co najmniej najbliższe 12-18 miesięcy. Trzeba bardzo uważać, by nie pociąć sobie rąk próbując łapać spadający nóż.
Istotny wpływ na surowce z grupy metali i energii będzie zapewne miał dolar. który może w przyszłym tygodniu przechodzić korektę spadkową. Na korektę tę mogą mieć wpływ prawdopodobnie złe informacje nt. sytuacji ekonomicznej USA w lipcu. Pytanie czy te dane zostaną zinterpretowane jako gorsze niż te z EU.
Interesująco wyglądają niektóre surowce żywnościowe, które wciąż pozostają wysoko wbrew ogólnemu trendowi.
Ciekawym celem inwestycyjnym mogą również być ETF-y związane z branżą biotechnologiczną, ale nie jestem pewien, czy nie jest już za późno na taką inwestycję. Poza tym, mogłaby to być gra przeciwko głównemu trendowi na amerykańskiej giełdzie, zatem w tym momencie obarczona sporym ryzykiem.
Drugim potencjalnie interesującym celem na krótką metę mogą być amerykańskie spółki finansowe. Ale ryzyko w tym przypadku jest znacznie większe. Pomimo ostatnich wzrostów, amerykańska giełda wciąż jest w trendzie spadkowym i trwające od niedawna odbicie może być tylko korektą w trendzie spadkowym.
Podsumowanie i założenia:
- korekta wzrostowa na amerykańskiej giełdzie może dobiegać końca, teraz znów możemy zacząć spadać
- w ślad za giełdą (albo wcześniej), zacznie się korygować dolar
- surowce (metale i ropa) zaczną się (lekko?) korygować w górę
- niektóre towary żywnościowe mogą być stabilne lub spadać, m.in. w reakcji na spadający popyt, a także niższe ceny surowców w poprzednich tygodniach
- polska giełda będzie spadać, tym razem bardziej podążając za amerykańską niż w reakcji na osłabiającą się złotówkę
Wniosek: trzeba obserwować główne skorelowane ze sobą aktywa. Jeżeli zmiany będą zachodziły zgodnie z przyjętym scenariuszem – zająć odpowiednie pozycje. Jeżeli zmiany będą następować w przeciwnym kierunku – zweryfikować scenariusz i zastanowić się nad zajęciem przeciwnych pozycji.
DISCLOSURE:
- brak pozycji – oczekiwanie na wyklarowanie się sytuacji