Czy OPEC zechce i jest w stanie bronić kurs ropy naftowej?

Szef OPEC stwierdził wczoraj, że cena baryłki ropy może latem wzrosnąć do $170. Równocześnie dodał on, iż za wysoki cen ropy zdecydowanie odpowiedzialni są spekulanci. Podczas odbywającego się kilka dni temu przesłuchania w amerykańskim Kongresie nt. inwestycji w instrumenty pochodne powiązane z ropą, padło stwierdzenie, że obroty na rynkach kontraktów terminowych są ponad 13-krotnie większe od fizycznych przepływów surowca.

W tym kontekści wypadałoby postawić sobie dość przewrotne pytanie. Zakładając, że sentyment inwestorów do ropy się zmieni, obroty finansowe są wielokrotnie większe od fizycznych, a całym rynkiem steruje psychologia, to czy OPEC będzie w stanie bronić cen ropy przed spadkiem, kiedy się on już zacznie?

Sytuacja może być podobna do pozycji Banku Anglii “zaatakowanego” przez Quantum Fund George’a Sorosa. Masa pieniądza, która zostanie ruszona przez spekulantów byłaby najprawdopodobnie wielokrotnie większa od rezerw finansowych państw producentów. Obrona na tym polu byłaby zatem skazana na porażkę.

Państwa OPEC mogłyby  w takiej sytuacji zapowiedzieć obniżenie wydobycia surowca. Trudno sobie jednak wyobrazić, że odmówiłyby dostaw swoim kontrahentom. Ewentualne zmniejszenie wydobycia oznaczałoby zatem zmniejszenie się bufora między podażą i popytem. Początkowo rynek mógłby zareagować korekcyjnym odbiciem w góre, ale przeważający już w tym czasie odwrotny w stosunku do obecnego sentyment, w sytuacji braku poważniejszych przerw w dostawach fizycznych oraz przy perspektywie potencjalnie znacznych zysków na krótkich pozycjach, pociągnąłby rynek dalej w dół.

Dodatkowym czynnikiem byłaby zapewne presja polityczna na państwa OPEC. Państwa-konsumenci przekonywaliby kraje OPEC, iż mieli już okazję przez kilka ostatnich lat korzystać z zawyżonych przez spekulacje cen ropy (“sami o tym przecież mówiliście…”), więc teraz powinni dać odetchnąć gospodarce. Co więcej, silnym argumentem byłby fakt, że koszt marginalny wydobycia baryłki ropy oscyluje obecnie w okolicach $70, a koszty państw OPEC są z reguły znacznie niższe.

Ponieważ ruchu na rynkach finansowych zwykle przebijają średnią, zanim do niej wracają, można przewidywać, że druga fala spadków doprowadziłaby ceny ropy poniżej kosztu marginalnego, czyli do poziomu $50-60. Tam nastąpiłaby dłuższa stabilizacja, podczas której zdecydowałby się dalszy kierunek ruchu cen.

Explore posts in the same categories: Energy, Oil

Tags: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

One Comment on “Czy OPEC zechce i jest w stanie bronić kurs ropy naftowej?”


  1. [...] Walka będzie się zatem najprawdopodobniej odbywała w okolicach $115, tak jak to miało miejsce dzisiaj (czwartek). Jeżeli poziom się nie obroni, kierunkiem jest $110. Po jego ewentualnym przebicium, następny istotny poziom to $100. Poniżej $100 do gry może włączyć się OPEC. Czy kartel byłby jednak w stanie skutecznie bronić cen ropy? [...]


Comment: