Nerwowość na geopolitycznej scenie
Poniżej kopiuję swój komentarz, który zamieściłem dzisiaj w blogu Piotra Kuczyńskiego “Rynki bez stereotypów”:
“Zwróciłbym uwagę na jeszcze jeden element, który w najbliższym czasie może nam wprowadzić bardzo duże zaburzenia na rynkach. Wydaje się, że powoli zaognia się konflikt między Rosją a USA. Rosja weryfikuje umowy handlowe i ogranicza eksport żywności ze Stanów. NATO przebąkuje o manewrach z Państwami Bałtyckimi. Chenney zapowiedział, że Gruzja zostanie przyjęta do NATO. Jakoś dziwnie w ostatnich dniach wybuchł kryzys polityczny na Ukrainie. Rosyjski bank centralny wprowadził nowe zasady zarządzania kursem rubla i aktywnie interweniuje na rynku, sprzedając dolary (ma ich pół biliona). Wciąż nierozwiązana pozostaje sprawa Iranu, przy której niezbędna jest współpraca Rosji. Podsumowując, trochę się za gęsto robi na geopolitycznej scenie i za moment może coś z tego wykwitnąć, co z pewnością znajdzie odbicie na rynkach finansowych.”
Dodałbym jeszcze, że:
- Rosja jest drugim producentem ropy na świecie (po Arabii Saudyjskiej), jej obecna wzmocniona pozycja powstała dzięki “runowi” na surowce i, podobnie jak Iranowi, może jej nie zależeć na dalszym głębokim spadku cen ropy
- Polska może się niestety znaleźć na linii ognia i stać się przypadkową ofiarą konfliktu (w sensie ekonomicznym).
Tags: crude oil, ruble, Russia
You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.